Print

fot. relacja wideo z sesji

Dzisiejsza (wtorek, 26 stycznia) sesja rady powiatu kamiennogórskiego odbyła się w dziwnej formie. Kilkadziesiąt minut obrad mogli wysłuchać tylko radni, transmisja dla mieszkańców była pozbawiona głosu.

 

Z powodu epidemii koronawirusa sesja odbywała się w trybie zdalnym. Większość radnych uczestniczyła w niej poprzez łącza internetowe z wykorzystaniem jednego z systemów do wideokonferencji. Obrady transmitowane były na żywo w serwisie youtube. Dzięki temu dyskusji wysłuchać mogli mieszkańcy, wyborcy.

Już na początku obrad pojawiły się problemy z jakością przekazu. Przewodnicząca ogłosiła krótką przerwę. Po wznowieniu obrad transmisja przebiegała bez większych problemów, aż do jednego z ostatnich punktów porządku obrad - Spraw różnych. Dyskusji w tym punkcie mieszkańcy nie mogli już wysłuchać. Przez prawie 25 minut mogli oglądać ruszające się usta mówców, radnych poprawiających fryzury, czy szukających czegoś pod biurkami - wszystko w ciszy przerywanej systemowymi dźwiękami podczas zmieniania ustawień komunikatora.

Tym razem przewodnicząca nie zdecydowała się na przerwanie obrad. Dźwięk ma być dostępny w udostępnionym w przyszłości nagraniu. Dopiero wtedy dowiemy się, o co pytali radni i jakie uzyskali odpowiedzi. Szczególnie zawiedziony może być radny Artur Sarzyński, który podczas obrad dwukrotnie zapowiadał chęć zadawania pytań w sprawach różnych. Jego pytania i otrzymane odpowiedzi na razie pozostaną tajemnicą.